Niepokojący koncert fortepianowy

Muzyka niepokojąca nie cieszy się zbytnią popularnością. Zwłaszcza gdy nie jest powszechnie rozumiana. Tak było generalnie w przypadku większości utworów jednego z największych muzycznych rewolucjonistów – Arnolda Schönberga. Za życia nie zdobył bowiem zbytnio uznania zarówno jako kontynuator muzyki neoromantycznej w stylu Mahlera, a tym bardziej jako tonalny eksperymentator i twórca systemu dodekafonicznego. Oczywiście znalazł on entuzjastów i naśladowców, chociażby Berga czy Weberna, lecz większości melomanów jego muzyka nie fascynuje po dziś dzień.

Mimo wszystko warto zwrócić uwagę na jego koncert fortepianowy. Utwór ten nie wchodzi raczej do kanonu najlepszych koncertów fortepianowych. Nie zachwyca jak koncert fortepianowy Czajkowskiego ani nie stanowi wyzwania dla pianistów jak fortepianowo-symfoniczne arcydzieła Rachmaninowa. Nie ma w nim praktycznie żadnych fragmentów wymagających niezwykłej wirtuozerii pianistycznej. Wprowadzono w nim stosunkowo mało partii fortepianu, zwłaszcza solo, za to często słyszymy orkiestrę symfoniczną. Ten koncert fortepianowy w ogóle jest dziwny.

Budowę też można uznać za nietypową. Koncert składa się bowiem z 4 części; Andante, Allegro molto, Adagio i Giocoso (Moderato) – Stretto. Części te wykonywane są bez przerwy. Po wielu przesłuchaniach, szczerze mówiąc, wciąż mam problem z ich rozróżnieniem. Tutaj Adagio nie jest autentycznie powolne, subtelniejsze, a Allegro szybsze, Andante pośrednie między nimi itp. Wszystko brzmi podobnie, wszędzie odnajdziemy fragmenty wolniejsze i szybsze, cichsze i hałaśliwe. Wyjątek stanowi może trochę „Allegro”, pozbawione spokojniejszego tempa. Brak przerw i podobny charakter części powoduje jednak problem w rozłożeniu tego utworu na poszczególne założone części czy choćby nawet odrębne fragmenty.

Największe trudności w zrozumieniu tego utworu generuje jednak przede wszystkim system dodekafoniczny. Można w zasadzie stwierdzić, że muzyka dodekafoniczna to trochę taka muzyka, która nie wiadomo dokąd zmierza. Nie ma punktu centralnego, co chwila słyszymy inne dźwięki, inne kombinacje, których związki bywają bardzo kłopotliwe do rozpoznania. W przypadku koncertu fortepianowego Schönberga nie jest jeszcze najgorzej, gdyż wiele motywów często się powtarza. Kompozytor jednak wkrótce przechodzi do kolejnego tematu, następnego, jeszcze innego itd.

Trudność w zrozumieniu tego utworu jest jednak zasadniczo inna niż problematyczność współczesnej muzyki eksperymentalnej. Dla mnie utwory Xenakisa albo Ligety’ego po wysłuchaniu po prostu wydają się bez sensu, przynajmniej ze względów czysto muzycznych, i w ogóle nie podobają mi się. Koncert fortepianowy Schönberga jest trudny do pojęcia, jednak intryguje, niepokoi, denerwuje, skłania do kolejnych prób zrozumienia.

Niepokój w zasadzie dominuje w całym tym utworze, zarówno w piano, jak i w forte. Oczywiście inny jest niepokój, gdy muzyka brzmi cicho – to niepokój wzbudzony jakby jakąś zagadką, mroczną tajemnicą – a inny w forte – ten niepokój przejawia się wybuchami wściekłości, a wręcz histerii. W koncercie brakuje więc wyraźnie pewnego odprężenia, a słuchacz praktycznie ciągle jest w napięciu mimo wyraźnych zmian dynamiki i trochę mniej dostrzegalnej zmienności tempa. W utworze tym oczywiście usłyszymy też wiele zgrzytów harmonicznych, ale nie są one jeszcze tak nieprzyjemne jak w wielu innych ówczesnych dziełach awangardowych.

Myślę, że koncert fortepianowy Schönberga jest niezłym pomysłem na rozpoczęcie przygody z często odrzucaną muzyką dodekafoniczną. Nie brzmi jak jakieś eksperymenty muzyczne, dużo w nim emocji, wyrażanych dość podobnie przez Mahlera i innych symfonicznych neoromantyków. Jest to też utwór na tyle krótki (trwa około 20 minut), że wysłuchanie całości jednym tchem zbytnio nie zmęczy. Trzeba się jednak przygotować na to, że koncert fortepianowy jest naprawdę pełen niepokoju.

A oto koncert w wykonaniu Rotterdamskiej Orkiestry Symfonicznej i Mitsuko Uchida:

Reklamy
Published in: on Wrzesień 3, 2010 at 10:30 am  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://wwr44.wordpress.com/2010/09/03/niepokojacy-koncert/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: